Spada bezrobocie w polskich miastach
marzec 30, 2008
Już w dziesięciu polskich miastach bezrobocie wynosi mniej niż 5%. Spadło poniżej tzw. naturalnego wskaźnika, za który uznaje się poziom 4-5%. Pracy nie ma więc tam mniejszy odsetek ludności niż w wielu stolicach zachodniej Europy – informuje “Rzeczpospolita”.
W Sopocie bez pracy pozostaje już tylko 2,4% mieszkańców; w Gdyni – 2,6%. Kolejne miejsca zajmują Poznań (3,0%), Warszawa (3,1%), Katowice (3,4%), Gdańsk i Kraków (po 3,9%). W granicach “naturalnego wskaźnika” mieszczą się jeszcze Olsztyn (4,5%), Krosno (4,7%) i Wrocław (4,8%).
Oznacza to, że w tych miastach problem ze znalezieniem pracy spadł praktycznie do zera – komentuje Krzysztof Pater, były minister pracy. Dodaje, że w rejestrach bezrobotnych pozostali jedynie ci, którzy zmieniają pracę, lub w ogóle nie chcą jej podejmować.
Jeszcze kilka miesięcy temu liderem na tej liście była Warszawa – miała najniższe bezrobocie w kraju. Inne miasta jednak obniżają je skuteczniej. W Gdyni w ciągu roku spadło o 3,4 punkty procentowe, w Sopocie – o 2,6 pkt., w Poznaniu – o 2,1 pkt., a w stolicy – o 1,6 pkt. – czytam w “Rzeczpospolitej”.
200 osób znalazło w Danii sezonową pracę
Przesyłki do Anglii i z powrotem
marzec 16, 2008
Jeszcze niedawno przesyłki z Wysp nad Wisłę docierały głównie przez Royal Mail, a w przeciwnym kierunku przez Pocztę Polską. Od pewnego czasu istnieją jednak tańsze rozwiązania
Tradycyjne usługi pocztowe są kosztowne, a paczki nie zawsze docierają pod wskazany adres. Przekonał się już o tym niejeden Polak, który chciał posłać swoim bliskim okazjonalny drobiazg. – Trzy lata temu na Dzień Matki wysłałam mamie w dużej kopercie śliczną bluzkę – opowiada Ela, mieszkająca od 3,5 roku w Londynie. – Niestety przesyłka do tej pory nie doszła, a ja korzystam dziś tylko z polskich firm kurierskich. Szybszych, tańszych i pewniejszych.
Dziewczyna przyznaje, że prezent dla mamy to nie jedyna nadana przez nią przesyłka, która nie dotarła do adresata. Wielokrotnie ginęły też duże świąteczne kartki. – Z Polski zaś nigdy nie dotarła do mnie książka wysłana przez przyjaciółkę – denerwuje się Ela.
Faktycznie, na trasie Polska – Anglia – Polska ginie sporo przesyłek. Często nawet te nadawane jako „Recorded delivery”, czyli przesyłki polecone. Jak nietrudno się domyślić, winnych „nie ma”.
Boom na prywatnych kurierów
Brak zaufania Polaków do tradycyjnej poczty sprzyja prywatnym przewoźnikom. Od 2004 r. w Wielkiej Brytanii powstało już kilkanaście dużych firm kurierskich, które zajmują się przewozem paczek. I to nie tylko tych standardowych. Coraz częściej z Wielkiej Brytanii do Polski lub w przeciwnym kierunku wędrują bowiem lodówki, kajaki, skutery, ogromne plazmowe telewizory czy dywany. Wysłać można praktycznie wszystko. W przypadku nietypowych przesyłek obowiązuje jednak indywidualna stawka, którą każdorazowo negocjuje się z przewoźnikiem.
Opłaty za przesyłki standardowe są w większości firm podobne – od 89 pensów do 1 funta (4,4–5 zł) za kilogram. Jeżeli mieszkasz w Londynie lub innym dużym mieście, gdzie działa dany kurier, a twoja przesyłka waży ponad 10 kg, posłaniec odbierze ją od ciebie za darmo. W przeciwnym razie za odbiór paczki będziesz musiał zapłacić od 15 do 20 funtów (75–100 zł). Podobnie jest w Polsce – większość firm wylicza, że jeśli po przeznaczoną dla ciebie przesyłkę kurier będzie jechać ponad 100 km, zapłacisz dodatkowo 10–18 funtów (50–90 zł). Niektórzy przewoźnicy w cenie usługi oferują także ubezpieczenie, które okazuje się niezbędne w razie zaginięcia paczki. – Zdecydowanie więcej paczek wędruje jednak z Wielkiej Brytanii do Polski – przyznają zgodnie Przemysław Wróbel z Husky Transport i Sławomir Kazimierczak z Kaz Courier.
Polacy kończą pracę na wielkich budowach
Pracownicy skorzystają
marzec 15, 2008
Większe emerytury i renty oraz wzrost płacy minimalnej to jedne z ważniejszych zmian w prawodawstwie w przyszłym roku.
Od stycznia o kolejne 2 procent zostanie obniżona składka rentowa. To oznacza wzrost pensji netto. Każde 1 tys. zł brutto pensji pracownika oznaczało od lipca podwyżkę wynoszącą około 24 zł netto, a od stycznia 41,5 zł miesięcznie (w porównaniu z czerwcem tego roku). Także od nowego roku o prawie 200 złotych wzrośnie płaca minimalna. Będzie ona teraz wynosić 1126 złotych.
Z kolei w marcu 2008-go roku o prawie 6 procent wzrosną emerytury i renty. Dotyczy to 10 milionów osób pobierających te świadczenia. Nie muszą oni występować do instytucji, które je wypłacają, z wnioskiem o podwyżkę. Odbędzie się automatycznie. Nie będą one, jak obecnie, podwyższane dopiero wtedy, gdy inflacja od ostatniej podwyżki przekroczy 5 proc., ale co roku. Wskaźnik waloryzacji, od którego zależy wysokość podwyżek, uwzględni nie tylko wzrost cen, ale też co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac.
Z początkiem stycznia skróceniu ulegnie czas pracy lekarzy. Będą oni teraz pracować średnio 48 godzin tygodniowo. Będzie to także mieć konsekwencje w zasadach wynagradzania lekarzy. Za dyżury medyczne stawka godzinowa będzie liczona jak za pracę w nadgodzinach.
Od nowego roku mniej zapłacimy również za przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, więcej natomiast – za wywóz śmieci – czytamy w “Gazecie Prawnej”.
Dramatycznie brakuje psychiatrów
marzec 14, 2008
Już ponad 1 mln Polaków leczy się psychiatrycznie i liczba ta będzie rosła w kolejnych latach. Aż 30 proc. łóżek w szpitalach psychiatrycznych zajmują chorzy z problemem alkoholowym. W kraju brakuje co najmniej 1,3 tys. lekarzy psychiatrów.
Według Europejskiego Stowarzyszenia Psychologicznego, około 6 mln Polaków potrzebuje opieki psychoterapeutycznej, a korzysta z niej tylko 1 mln osób. Najgorsza sytuacja jest na wsi i w małych miastach. To wynik głównie niedofinansowania psychiatrii. NFZ przeznacza na świadczenia z tego zakresu niewiele ponad 3 proc. ogólnej kwoty, jaką dysponuje, a budżet – 0,2 proc. Sposobem na poprawę sytuacji ma być stworzenie narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Projekt ustawy w tej sprawie właśnie trafił do Sejmu.
Na rozwój psychiatrii zostanie przeznaczony prawie 1 mld zł. Przybędzie około 750 nowych miejsc na oddziałach w tego typu szpitalach. Niezbędne będzie jednak zatrudnienie co najmniej 7 tysięcy nowych pracowników. Problem polega na tym, że już teraz brakuje psychiatrów i psychologów klinicznych. A bez zwiększenia np. liczby miejsc specjalizacyjnych w tych dziedzinach program nie zostanie zrealizowany.
- Opieka psychiatryczna w Polsce wymaga gruntownych zmian, bo przede wszystkim nie odpowiada ona współczesnym standardom. W stosunku do Europy jesteśmy opóźnieni o jakieś 30 lat – mówi prof. Aleksander Araszkiewicz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego (PSP).
Utrudniony dostęp do psychiatrów to również wynik źle rozmieszczonej bazy placówek medycznych. 13 proc. poradni zdrowia psychicznego znajduje się przede wszystkim w dużych miastach, gdzie działają np. jako poradnie specjalistyczne dla dzieci i młodzieży i w bardzo małym stopniu łączą opiekę nad pacjentem z innymi formami leczenia psychiatrycznego. Brakuje również tzw. oddziałów dziennych.
Polacy zaproszeni do islandzkiej policji
Samotni w święta
marzec 9, 2008
Emigranci, którzy nie przyjadą na święta do Polski, będą najczęściej pracować. W wielu przypadkach szefowie oferują im specjalną premię za to, że przyjdą do firmy w Wigilię. Niektórzy nie otrzymali urlopu na dzień wigilijny i po prostu muszą pracować.
Ania Tchórzewska jest kasjerką w supermarkecie w South Hampton. W Wigilię będzie pracować, tak jak w inne dni. Do pracy przyjdzie też w drugie święto. Jak mówi nie otrzymała urlopu na te dni, bo pracuje najkrócej. W domu będzie sama, jej dwie współlokatorki – też Polki spędzą święta w domu rodzinnym.
- Wigilia to normalny dzień pracy w Anglii, tego dnia sklepy są czynne. W drugi dzień świąt również. Koleżanki z pracy wzięły sobie wolne i na miesiąc wcześniej zaplanowały przyjazd do Polski. Cóż, ktos musiał zostać. Dla mnie to będą smutne dni. Pierwszy raz w życiu będę spędzać święta w samotności. Wszyscy moi znajomi to Polacy, którzy pojadą do Polski. Urlop dostanę dopiero w marcu – mówi Ania.
Jacek mógł jechać do Polski w święta, ale nie chciał. Szef zaoferował dużą premię dla tych, którzy zostną w firmie.
- Zgłosiłem się na ochotnika. Przyjechałem do Anglii zarabiać i nie przeraża mnie perspektywa samotnych świąt z dala od rodziny. Odbiję sobie to za kilka miesięcy. W Wigilię wieczorem pewnie spotkam się z ze znjomymi, którzy też zostali. Zjemy jakąś symboliczną kolację, może zaśpiewamy kolędy. Z bliskimi porozmawiam przez telefon – mówi Jacek Węgorzewski, kierownik w londyńskim salonie samochodowym.
Polskie organizacje oraz parafie działające na Wyspach przygotowują świąteczne spotkania dla Polsków, którzy nie wyjadą. Nie powinno więc być problemu z karpiem, pierogami, czy opłatkiem. W Internecie jest mnóstwo ofert, prawie każdy polski pub organizuje takie spotkanie.
lawa 2008
Górnicy o krok od strajku
marzec 5, 2008
Negocjacje płacowe związków zawodowych i zarządu Kompanii Węglowej zakończyły się fiaskiem. Może dojść do strajku generalnego, pisze “Gazeta Prawna”.
W Kompanii Węglowej (KW), największej polskiej firmie górniczej, zatrudniającej ponad 60 tys. osób, odbyły się negocjacje płacowe pomiędzy związkami zawodowymi i zarządem spółki. Od ich powodzenia zależało, czy odbędzie się planowany na 17 grudnia strajk jednodniowy i czy tym samym KW skończy 2007 rok stratą czy zyskiem. Do porozumienia nie doszło.
- Zarząd przedstawił nowe propozycje płacowe, ale rozmowy skończyły się brakiem porozumienia. Nie słyszałem, żeby rozmowy miały być kontynuowane – mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.
Związkowcy domagają się wzrostu wskaźnika wynagrodzeń na 2007 roku do 6,9 proc. i podwyższenia ekwiwalentu barbórkowego do 500 zł, a na 2008 rok wzrostu wynagrodzeń o 14 proc. Kompania, która jeszcze kilka dni temu godziła się najwyżej na 10-proc. wzrost płac w 2008 roku, wczoraj zaproponowała m.in. co najmniej 11-proc. wzrost płac w 2008 roku, z opcją dalszego wzrostu po analizie wyników za I półrocze 2008 r.
- Nie sądzę, żeby rozmowy zostały wznowione. Zarząd Kompanii nie miał do powiedzenia nic takiego, co mogłoby zmienić nasze stanowisko. Być może nie wierzy, że górnicy są zdeterminowani – mówi Jarosław Grzesik, wiceprzewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.
Kompania wylicza, że gdyby zgodziła się na postulaty związkowców to w 2007 roku odnotowałaby stratę w wysokości 112,2 mln zł, a w 2008 roku stratę w wysokości 269,1 mln zł i ocenia, że nawet jednodniowy strajk spowoduje, że 2007 rok skończy stratą. Na związkowcach nie robi to wrażenia.
Islandia – “polska wyspa”
Podwyżki płac w 2008 roku
marzec 3, 2008
W 2008 roku wszyscy pracownicy otrzymają wyższe płace – zapowiada “Gazeta Prawna”.
Dziennik przypomina, że od nowego roku płace netto osób zatrudnionych na etatach wzrosną o 6% w porównaniu z pierwszą połową tego roku. Stanie się tak dzięki redukcji składki rentowej, która po raz drugi zostanie obniżona w styczniu. Dzięki temu zyskają też samozatrudnieni i pracodawcy.
Na dodatkowy wzrost pensji mogą również liczyć pracownicy wynagradzani z budżetu. Najwięcej, bo 10%, zyskają nauczyciele. Najmniejsze podwyżki otrzyma 100 tys. członków służby cywilnej. Ich pensje wzrosną o 2,3%. Lekarze nie stracą przyznanych im w 2006 roku 30-proc. podwyżek. Co najmniej o 500 zł miesięcznie wzrosną też płace funkcjonariuszy, na przykład policjantów i strażaków. Ponad 20-proc. podwyżkę otrzymają także osoby otrzymujące minimalne wynagrodzenie – wylicza “Gazeta Prawna”. pieczony kurczak
Pogotowie strajkowe w spółkach Fiata
marzec 3, 2008
W dwóch spółkach Grupy Fiata – Fiat Auto Poland Tychy i Fiat Services Bielsko Biała trwa pogotowie strajkowe. Jeden z liderów tamtejszej Solidarności, Rajmund Pollak poinformował, że przygotowywane jest również referendum. Ma się odbyć w najbliższych dniach.
Zakłady Fiata zostały oflagowane, a związkowcy organizują spotkania załogi, na których informują o swoich postulatach. Głównym powodem pogotowia strajkowego jest odwołanie przez dyrekcję Fiat Auto Poland rozmów dotyczących podwyżek płac.
Związkowcy domagają się rozmów z dyrekcją, a odwołanie spotkania uznali za zerwanie rozmów. Pracownicy Fiata żądają podwyżki płac o tysiąc złotych brutto od pierwszego stycznia.
Fiat Auto Poland jest największym w Polsce producentem samochodów. Firma Fiat Services zajmuje się administracją księgową, finansami, administracją personelem i płacami.
Islandia otwiera rynek pracy dla Polaków
Uciekamy od rytuału
marzec 2, 2008
Rekordowa liczba Polaków wyjedzie w tym roku na święta. Od kilku tygodni nie ma już wolnych miejsc w hotelach, pensjonatach i schroniskach młodzieżowych. Trwa boom na świąteczne wyjazdy. Polacy chcą podczas świąt chodzić po górach. Wykupują wycieczki do Skandynawii, przede wszystkim jednak do ciepłych krajów – Maroka, Egiptu, Tunezji, ale i na Sri Lankę czy do Indii, pisze dziennik “Polska”.
Socjologowie nazywają ten trend ucieczką od świątecznego rytuału. Polacy pracują przeciętnie ponad 47 godzin tygodniowo i szukają niesztampowego wypoczynku od codziennego stresu.
- Święta w domu zaczynają nas męczyć, jesteśmy znużeni siedzeniem przy stole. A że coraz więcej zarabiamy, zostawiamy wszystko i wyjeżdżamy – ocenia Tomasz Szlendak, socjolog z UMK w Toruniu. W biurze podróży Rainbow Tours zainteresowanie wycieczkami świątecznymi urosło w porównaniu z ubiegłym rokiem o 30 proc. 15-dniowy pobyt – od 12 do 27 grudnia – na plażach Goa kosztuje od 6,3 tys. do 13 tys. zł w zależności od pakietu, jaki wykupimy. To drogo, ale wolnych miejsc jest już bardzo mało. Podobnie jest w biurze Ecco Holiday specjalizującym się w odległych kierunkach. Szefowie biura potwierdzają, że nie mogą opędzić się od klientów. W porównaniu z 2005 r. jest ich o 15 proc. więcej.
Jeśli egzotyka cieszy się takim wzięciem, to tym bardziej rodzime, dużo tańsze propozycje. Niemal każdy hotel oferuje dziś świąteczny kulig, wieczór kolęd czy bogaty w mięsiwa świąteczny obiad. W dwunastu ośrodkach górskich biura Natura Tour wszystkie miejsca na święta są już pozajmowane. Właściciele biura szacują, że co roku liczba rezerwacji świątecznych zwiększa się o 20 proc. Nic dziwnego, skoro za trzydniowy pobyt w Węgierskiej Górce koło Żywca (23-26 grudnia) zapłacimy 238 zł, a za pięciodniowy (22-27 grudnia) pobyt w Karpaczu – 517 zł. A przygotowanie suto zastawionego stołu świątecznego w domu kosztować nas będzie 700-800 zł. No i nie mamy wyjazdowych atrakcji.
Praca w Islandii – samoloty dla Polaków