Praca z nożem na gardle
czerwiec 17, 2008
Są pracownicy, których nie interesuje stabilizacja, czy etat. Wolą pracować nad jednostkowymi projektami. Praca przez kilka dni i to prawie bez przerwy jest dla nich normą. Tak jest w agencjach reklamowych, biurach projektowych, czy w kancelariach prawniczych.
Pracowników “ekstremalnych” na myśl o ustalonych godzinach pracy, podpisywaniu listy obecności czy narzuconym rytmie pracy, przechodzą dreszcze. To osoby, które szukają sposobu na życie i zarabianie pieniędzy, który gwarantuje im więcej swobody. Mobilizuje ich świadomość, że mają nóż na gardle i projekt do zrealizowania. Gdy pracują, narzucają sobie mordercze wręcz tempo pracy, by po zakończeniu zadania całkowicie “odpuścić”. Takie osoby często pracują w tak zwanych wolnych zawodach. Jeżeli jednak zlecenia pojawiają się jedno po drugim, coraz trudniej o komfort wypoczynku.
W wielu przypadkach “pracownicy ekstremalni” lawirują na granicy wycieńczenia, sięgają po dopalacze, czy narkotyki. Niektórym wystarcza adrenalina. W jednym i drugim przypadku, pracę ponad siły przypłacają zdrowiem. Najczęściej nie są w stanie odpoczywać, nie widzą życia poza pracą.
Ania ma 27 lat i jeszcze przed ukończeniem studiów trafiła na staż do biura projektowego. Polubiła pracę. Pracodawca też ją ceni. Obecnie Ania jest zatrudniona na stałe. Pracując nad projektem, potrafi zostać po godzinach, przynieść pracę do domu i jeśli termin goni – posiedzieć do rana.
porównanie lokat