Najwyższy standard życia w Polsce jest na Śląsku – wynika z wyliczeń “Rzeczpospolitej”. Dziennik pisze, że w ubiegłym roku to tam najszybciej rosły płace, przekraczając średnio pod koniec listopada 3 900 złotych. Stosunkowo szybko ubywało też osób pozostających bez pracy. Dzięki temu – zauważa gazeta – stopa bezrobocia spadła do 6,7% i jest to obecnie drugi wynik w kraju.

W wyliczonym przez gazetę wskaźniku dobrobytu Śląsk wiedzie prym (1,86 pkt), nieznacznie wyprzedzając województwo mazowieckie (1,79 pkt). “Rzeczpospolita” brała pod uwagę różnice lokaty w płacach i bezrobociu między najlepszymi i najgorszymi pod tym względem województwami.

Dlaczego Śląsk tak wyraźnie wyprzedził inne regiony, dystansując też Mazowsze? – Jest tam silny przemysł, silne związki zawodowe, które potrafią wywalczyć sobie podwyżki. Co więcej, Śląsk znajduje się w czołówce regionów o dużej atrakcyjności inwestycyjnej, więc firmy chętnie lokują tam swoje inwestycje – mówi gazecie dr Wojciech Dziemianowicz z Uniwersytetu Warszawskiego.

Statystycznie najgorzej żyje się w Warmińsko-Mazurskim (ma najniższy wskaźnik dobrobytu – 1,0), a także w Podkarpackim i Kujawsko-Pomorskim. Nie dość, że zarabia się tam niewiele, to trudno w ogóle znaleźć pracę – wyjaśnia dziennik.

Osoby z nieuregulowanym stosunkiem do służby wojskowej, które nie chcą służyć w armii, muszą zgłosić się do Wojskowej Komendy Uzupełnień. Dostaną tam wpis o przeniesieniu do rezerwy.

Na podstawie art. 18 tej ustawy wszystkie osoby, które nie zostały powołane do odbycia zasadniczej służby wojskowej do dnia 4 grudnia 2008 r. (tzn. nie odebrały kart powołania) zostaną automatycznie przeniesione do rezerwy. To samo stanie się z osobami, które nigdy nie stawały do poboru. Te osoby będą jednak musiały stawić się do kwalifikacji wojskowej.

Sejm przyjął tzw. „średnią nowelizację” ustawy o zmianie zestawienie lokat ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Dokument musi jeszcze podpisać Prezydenta RP Lech Kaczyński.

Resort obrony przewiduje, że ustawa wejdzie w życie jeszcze pod koniec stycznia. Ustawa wprowadzi pojęcie kwalifikacji wojskowej zamiast poboru. Ma to na celu przygotowanie gruntu do rekrutacji ochotników do armii zawodowej. Ustawa ureguluje też sprawy związane ze służbą wojskową osób, które nie wiążą swojej przyszłości z armią. Zagwarantuje ona obywatelom uregulowanie stosunku do służby wojskowej przez przeniesienie ich do rezerwy bez odbywania czynnej służby wojskowej.

Po wejściu w życie ustawy można będzie zgłosić się do właściwej (to znaczy znajdującej się w miejscu zameldowania) Wojskowej Komendy Uzupełnień, by uzyskać wpis do książeczki wojskowej o przeniesieniu do rezerwy.

Kobiety ciężarne prowadzące własne firmy mogą korzystać z zasiłku chorobowego nawet do 270 dni.

Ustawa wydłuża maksymalny okres otrzymywania świadczenia chorobowego dla kobiet w ciąży ze 182 dni do 270 dni. Jak pokazuje praktyka Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w przypadku ciąż zagrożonych limit 182 dni jest zbyt krótki. Wprowadzenie tej zmiany zapewni kobietom w ciąży dostęp do świadczeń zapewniających im dochód w okresie, kiedy zmuszone są one przebywać na długotrwałych zwolnieniach lekarskich w związku z ciążą.

Prawo do nowego, dłuższego okresu zasiłkowego przysługuje, jeżeli dotychczasowy, 182-dniowy okres zasiłkowy upłynął 31 grudnia 2008 r. lub po tej dacie. Ubezpieczona ma prawo do zasiłku chorobowego na podstawie zaświadczeń lekarskich na druku ZUS ZLA. Wyjątek od tej zasady dotyczy sytuacji, kiedy przed 1 stycznia 2009 r. została wydana przez ZUS decyzja przyznająca świadczenie rehabilitacyjne. Osobom tym przysługuje świadczenie rehabilitacyjne przyznane tą decyzją. Także gdy 182-dniowy okres zasiłkowy został przez ubezpieczoną wykorzystany przed 31 grudnia 2008 r. (najpóźniej 30 grudnia 2008r.), to na wniosek porównanie lokat ubezpieczonej złożony przed 1 stycznia 2009 r. albo po tej dacie zostanie ustalone prawo do świadczenia rehabilitacyjnego na dotychczasowych zasadach.

Od tego roku nie tylko pracownice, ale także kobiety prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą będą mogły dłużej opiekować się dzieckiem po porodzie.

Urlop macierzyński w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym porodzie wynosi 20 tygodni. Jeśli urodzą się bliźniaczki, to długość urlopu wzrośnie do 31 tygodni.

Jeśli kobieta prowadząca własną firmę po urodzeniu dziecka będzie musiała pozostać w szpitalu ze względu na stan zdrowia uniemożliwiający jej sprawowanie osobistej opieki nad dzieckiem, to po wykorzystaniu przez nią urlopu macierzyńskiego w wymiarze 8 tygodni po porodzie ojcu wychowującemu dziecko przysługuje prawo do części urlopu macierzyńskiego odpowiadającej okresowi pobytu pracownicy w szpitalu.

W takim przypadku urlop macierzyński przerywa się na okres, w którym z urlopu macierzyńskiego korzysta ojciec. Łączny wymiar urlopu macierzyńskiego wykorzystanego przez kobietę z firmą i ojca wychowującego dziecko nie może jednak przekraczać nowego wymiaru określonego w znowelizowanym kodeksie pracy.

Warto także wiedzieć, że ojcu wychowującemu dziecko przysługuje prawo do zasiłku macierzyńskiego za okres sprawowania opieki nad dzieckiem. Termin jego wypłaty odpowiada okresowi pobytu ubezpieczonej dobrowolnie w szpitalu w przypadku, gdy kobieta przedsiębiorca wymaga opieki szpitalnej. Zainteresowana, po przedłożeniu zaświadczenia lekarskiego na druku ZUS ZLA, ma za ten okres prawo do zasiłku chorobowego na ogólnych zasadach. Łączny okres zasiłku macierzyńskiego wypłaconego obojgu rodziców nie może przekraczać wymiaru urlopu macierzyńskiego.

Od 1 stycznia 2009 r. ojcu dziecka przysługuje dodatkowo, niezależnie od zasiłku określonego w art. 32 i art. 33 tej ustawy, zasiłek opiekuńczy w wymiarze do 8 tygodni, tj. do 56 dni, w okresie korzystania przez pracownicę z urlopu macierzyńskiego w wymiarze 8 tygodni po porodzie i jej pobytu w szpitalu. Wymiar zasiłku nie jest związany z rokiem kalendarzowym. Przysługuje z tytułu osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem, którego matka przebywa w szpitalu. Przepis ten ma zastosowanie do ubezpieczonego – ojca dziecka lub innego ubezpieczonego członka najbliższej rodziny, jeżeli przerwie zatrudnienie lub inną działalność zarobkową w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

Ojcu dziecka zasiłek macierzyński przysługuje wyłącznie za okres pobytu matki dziecka w szpitalu. Niezwłocznie po wypisaniu ubezpieczonej ze szpitala powinien on poinformować o tym fakcie płatnika zasiłku macierzyńskiego oraz udokumentować datę wypisania ze szpitala.

Ponad 100 mln zł – tyle pieniędzy potrzeba na odprawy dla odwołanych zarządów państwowych spółek – głównie ludzi PiS, zastąpionych przez rekomendowanych z PO i PSL – podaje “Dziennik”.

Firm, w których politycy mogą wskazywać władze, jest około tysiąca. Po wygranych w 2007 r. przez PO wyborach z zarządów odeszli menadżerowie wskazani przez poprzednią koalicję PiS – Samoobrona – LPR. Ich miejsce zajęli ludzie rekomendowani przez Platformę i PSL – przypomina “Dziennik” i dodaje, że zdymisjonowani członkowie zarządów nie odchodzą z pustymi rękoma.

Ci mogą liczyć na wysokie odprawy za odwołanie z funkcji.
- Nowi wcale nie są lepsi, już na samym wstępie domagają się zagwarantowania wielomiesięcznych odszkodowań w przypadku odwołania – mówi “Dziennikowi” wysoki rangą urzędnik z Ministerstwa Skarbu Państwa i tłumaczy, że kwota odpraw wypłaconych w ostatnim roku przekroczyła już 100 mln zł.

Jak ustalił “Dziennik”, sam Orlen zapłaci ponad 5 mln zł za dwukrotną zmianę prezesa lokata automatyczna w 2008 roku. Setki tysięcy złotych wypłacać będą zdymisjonowanym członkom zarządu w telekomunikacyjnym Polkomtelu i KGHM.

To właśnie spółki telekomunikacyjne, a także energetyczne wypłacają najwyższe odprawy. Piotr Kownacki, szef kancelarii prezydenta, który do wiosny 2008 r. był prezesem kontrolowanego przez państwo Orlenu, otrzyma około 1,5 mln zł odszkodowania. Podobne odszkodowanie dostanie też Wojciech Heydel, który wygrał konkurs na prezesa Orlenu rozpisany po dymisji Kownackiego, ale został zmuszony do odejścia, bo nie miał poparcia polityków PO – podaje “Dziennik”.

Gazeta zauważa, że nie wszystkim udało się uzyskać wysokie odprawy. Były prezes Narodowego Centrum Sportu Michał Borowski, który odpowiadał za budowę Stadionu Narodowego w Warszawie, domagał się jedynie 60 tys. zł, a warszawski sąd, tuż przed Nowym Rokiem, odrzucił jego roszczenia.

- Dopóki państwo posiada udziały w wielu spółkach, to zawsze będą wątpliwości przy wypłacie odpraw. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest szybka prywatyzacja – tłumaczy na łamach “Dziennika” szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Jeżeli wybierasz się na święta pociągiem, uważaj! 23 grudnia na Śląsk możesz nie dojechać. Związkowcy z sekcji kolejarskiej “Solidarności” zapowiadają na ten dzień blokadę katowickiego węzła kolejowego.

Jak podkreślają, blokada ma być protestem przeciwko spadkowi liczby połączeń regionalnych i zbyt niskiemu – ich zdaniem – poziomowi finansowania przez woj. śląskie.

Przedstawiciele samorządu są tą argumentacją zaskoczeni. Wobec informacji o planowanej blokadzie marszałek Bogusław Śmigielski zwołał na czwartek konferencję prasową.

- Samorząd woj. śląskiego wynegocjował i podpisał z PKP Przewozy Regionalne umowę na przyszły rok przekazującą kolei środki większe niż 85 miliony złotych w poprzednich latach, bo 98 miliony złotych. Umowa miała zacząć obowiązywać z wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy 14 grudnia. Z tego, co wiemy, nie wszystkie jej zapisy są realizowane – mówi rzeczniczka urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego Aleksandra Marzyńska.

Związkowcy nie są jednak zadowoleni z wynegocjowanych przez kolej pieniędzy. Jak mówił w środę przewodniczący sekcji zawodowej przewozów pasażerskich Tomasz Matera, w toku lokaty negocjacji związki postulowały kwotę rzędu co najmniej 110-120 mln zł. Ich zdaniem, mniejsze pieniądze oznaczają wkrótce likwidację ok. 100 pociągów.

Matera przytoczył też opinię części związkowców, że wpływ na likwidację wielu kursów, m.in. na popularnych trasach z Katowic do Gliwic lub Częstochowy, mogą mieć koszty głośnego medialnie uruchomienia w nowym rozkładzie szybkiego połączenia z Tychów do Katowic.

14 grudnia uroczyście wznowiono zmodernizowane połączenie Tychów Miasta z Katowicami. Docelowy kształt projekt ten, wart blisko 41,5 mln zł i dofinansowywany z unijnych środków, ma przybrać za trzy lata, kiedy powstaną jeszcze m.in. nowe przystanki i parkingi. Zakłada się, że w przyszłym roku z połączenia skorzysta ponad 935,3 tys. pasażerów.

Jeszcze przed wdrożeniem nowego rozkładu jazdy przedstawiciele samorządu woj. śląskiego i PKP Przewozów Regionalnych informowali, że wydatki na dofinansowanie przewozów kolejowych w regionie wzrosną w przyszłym roku o ok. 15 proc. Liczba dofinansowanych pociągów miała wzrosnąć z 524 do 550.

W nowym rozkładzie na dotychczas istniejących liniach zlikwidowano najbardziej nierentowne połączenia, głównie w godzinach poza szczytem. W nowej ofercie przewozowej przesunięto niektóre kursy z dni świątecznych na robocze. Dokonano też korekty kursów sezonowych.

Prognozy wskazują, że w przyszłym roku pociągi dofinansowywane przez samorząd woj. śląskiego przewiozą o ponad 4 proc. mniej pasażerów wobec roku 2008. Spodziewany jest spadek ogólnej liczby pasażerów z blisko 28,1 mln do ponad 26,9 mln osób.