Policjanci zatrzymali mężczyznę, który z bytomskiej agencji towarzyskiej uprowadził 26-latkę i zażądał dwóch tysięcy złotych za jej uwolnienie – poinformował w środę zespół prasowy śląskiej policji.

Lokaty strukturyzowane w mBank
mBank uruchomił pierwsze krótkoterminowe lokaty strukturyzowane z cyklu lokat opartych na walucie EUR i USD. Klienci sami dokonują wyboru, czy kurs walut wzrośnie, spadnie czy ustabilizuje się.

Porywacz uważał, że skoro wcześniej załatwił kobiecie pracę, należą mu się pieniądze za świadczone przez nią usługi.

Przed kilkoma miesiącami 61-letni mieszkaniec woj. dolnośląskiego przywiózł do Bytomia pochodzącą z jego okolic 26-letnią znajomą. Kobieta zamieszkała u wynajmującej mieszkanie w centrum miasta innej znajomej Józefa M. i świadczyła usługi seksualne.

O sprawie policję poinformowała kobieta, u której mieszkała 26- latka.

Mężczyzna poczuwając się za pośrednika w “załatwieniu pracy” uważał, że należą mu się za to pieniądze. W ubiegłą niedzielę przyjechał do Bytomia, wywabił kobietę z mieszkania, po czym wywiózł ją gdzieś samochodem. Opiekunka kobiety przez telefon usłyszała od porywacza, że zakładniczka odzyska wolność, gdy Józef M. otrzyma dwa tysiące złotych.

W dobę po uprowadzeniu poinformowano o tym policję. Funkcjonariusze jeszcze tego samego dnia ustalili, że porywacz przebywa w Zabrzu, tam też został zatrzymany. Niedługo później policjanci uwolnili 26-latkę przetrzymywaną w jednym z mieszkań w centrum tego samego miasta.

Zatrzymany 61-latek trafił do policyjnego aresztu, zaś uprowadzona kobieta otrzymała schronienie w bytomskim hostelu dla ofiar przestępstw. Porywaczowi grozi do 10 lat więzienia.

Bez pomocy państwa PKP Cargo nie sprosta coraz silniejszej konkurencji na kolejowym rynku towarowym – powiedział PAP dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski. Jego zdaniem, uratowanie państwowego przewoźnika kosztowało by budżet 1,5 mld zł.

Lokata strukturyzowana Czarne Złoto mBank proponuje Klientom lokatę, dzięki której można zyskać na umiarkowanym wzroście cen kontraktów terminowych na ropę naftową Brent.

PKP Cargo pilnie potrzebuje pieniędzy na modernizację taboru kolejowego oraz na odprawy – powiedział Furgalski.

W roku 2008 PKP Cargo zanotowała stratę na poziomie 176 mln zł. Tylko w styczniu br. straty sięgnęły 103 mln. “Jeżeli dotychczasowy trend się utrzyma – a wszystko na to wskazuje – to w roku 2009 straty mogą sięgnąć nawet miliarda złotych” – uważa Furgalski.

Sytuację spółki ekspert określił jako +przedzawałową+. “Nie będzie pieniędzy ani na inwestycje, ani na bieżące remonty taboru. Spółce zagraża utrata płynności finansowej” – dodał.

Obawy eksperta co do przyszłych losów PKP Cargo podziela szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce Leszek Miętek. Bez natychmiastowej pomocy rządu spółka podzieli los polskich stoczni – powiedział PAP.

Rzecznik prasowy PKP Cargo Jacek Wnukowski jest zdania, że problemy spółki mają ścisły związek z kryzysem gospodarczym. Spadki zamówień dotykają większości towarowych przewoźników kolejowych w Europie. “W styczniu br. w Niemczech i Francji odnotowano spadek przewozów rządu kilkunastu procent. Na Ukrainie – 60 proc., w Rosji – 20 proc. a na Słowacji 50 proc. – powiedział rzecznik.

PKP Cargo to największy przewoźnik towarowego rynku kolejowego w Polsce. Jeszcze na przełomie lat 2000/2001 udział w rynku wynosił 90 proc. Dziś jest to jedynie 77 proc. W styczniu 2009 w stosunku do stycznia roku 2008 zamówienia w PKP Cargo spadły o 37 proc.

Zdaniem Furgalskiego, nieuchronny jest dalszy spadek udziałów spółki w rynku – w tempie około dwóch, trzech procent rocznie – aż do poziomu około 50 proc.

Problemem spółki jest też brak sprawnych wagonów. Z ponad 85 tys. wagonów, sprawnych jest około 60 tys. Liczba niesprawnych wagonów będzie się szybko powiększać, bowiem mamy już marzec a PKP Cargo nie naprawiło jeszcze żadnego. By móc konkurować z firmami prywatnymi tylko w tym roku trzeba wyremontować około 12 tys. wagonów – ocenia Furgalski.

Spółka najprawdopodobniej będzie musiała zwolnić około 10 tys. osób. Ta operacja będzie kosztowała ok. 500 mln zł. – dodał.

Zdaniem dyrektora ZDG TOR jednym z segmentów rynku, o które mogłaby powalczyć +nowa+ PKP Cargo jest rynek przewozów tranzytowych. Potencjał rynku jest ogromny. Obecnie jedynie 3 proc. z przewozów realizowanych na terenie Polski to tranzyt – na Słowacji ten udział wynosi 20 proc. Polska ma podobny potencjał – dodał.

Wnukowski uważa, że wynika to m.in. z obciążenia misją, jaką pełni PKP Cargo. Jest ona zapisana w Strategii rozwoju transportu kolejowego do 2013 roku. Chodzi o zapis przyznający PKP Cargo rolę przewoźnika narodowego. To dla nas znaczne obciążenie – powiedział rzecznik.

Z racji tego zobowiązana musimy świadczyć usługi przewozu przesyłek w systemie rozproszonym – wyjaśnił Wnukowski. Według rzecznika przewozy rozproszone (stanowiące ok. 30 proc. przewozów PKP Cargo) są najmniej rentowne, ponieważ generują ogromne koszty, przy stosunkowo małym zysku. Firmy prywatne po prostu nie realizują tego typu zleceń – jest to bowiem nieopłacalne – dodał.

Prezes PKP Cargo Wojciech Balczun mówił na niedawnym posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury, że powinien podjąć decyzję o rezygnacji przewozów rozproszonych i wówczas firma mogłaby efektywnie konkurować na rynku.

Zdaniem Miętka, konkurencyjność spółki dodatkowo obniża zbyt niski poziom dofinansowania przez państwo infrastruktury kolejowej. “Polska ma najbardziej niekorzystny w Europie stosunek dopłat do infrastruktury drogowej w stosunku do kolejowej. Na Zachodzie stosunek ten wynosi około 40 do 60 proc., a w Polsce 90 do 10″ – wyliczył.

Jego zdaniem w sytuacji, w której dla kolei konkurencyjnych – np. niemieckich i słowackich – budżetowe pieniądze płyną szerokim strumieniem, polski przewoźnik bez wsparcia sobie nie poradzi.

W poniedziałek, podczas posiedzenia Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego w Białymstoku, wicepremier Waldemar Pawlak powiedział, że kolej powinna mieć większe możliwości przewożenia ładunków niż np. transport samochodowy. Musi być jednak konkurencyjna cenowo i nie może być tak, że przewozy kolejowe są droższe od transportu ciężarówkami – dodał.

Pawlak zaznaczył, że minister infrastruktury Cezary Grabarczyk pracuje nad strategią dla PKP Cargo.

Rozmawiamy z Michałem Romanowskim, członkiem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego pracuje nad kolejną nowelizacją prawa spółek – tym razem ma ona dotyczyć działania holdingów. Jaki jest cel przygotowywanych zmian?

Lokata strukturyzowana Strefa Zysku w mBanku mBank wprowadza następną 3 – miesięczną lokatę strukturyzowaną, opartą o kurs USD/PLN. W mBanku od 19 do 25 lutego br. trwa przyjmowanie zapisów na 3-miesięczną lokatę strukturyzowaną Strefa Zysku.

Istota holdingu polega na tym, że kilka lub kilkanaście niezależnych spółek realizuje wspólny interes, określany przez spółkę-matkę. W sensie ekonomicznym stanowią one jeden organizm, a w sensie prawnym są to niezależne podmioty. Zarząd takiej autonomicznej spółki może podejmować działania, kierując się wyłącznie interesem swojej spółki. Jeśli podejmie działanie, które nie jest wyłącznie w interesie swojej spółki, to pojawia się problem działania na szkodę spółki, a konsekwencją tego jest odpowiedzialność nie tylko cywilna, lecz także karna. To blokuje podejmowanie jakichkolwiek działań, które są ukierunkowane na osiąganie pewnych celów ważnych dla całej grupy kapitałowej, a w konsekwencji jej członków. Poza tym w Polsce przyjęło się określać cel gospodarczy jako cel zarobkowy, a cel zarobkowy utożsamia się z obowiązkiem osiąganiem zysku. Działania menedżera są oceniane przez pryzmat tego, czy są one ukierunkowane na osiąganie zysków. Grupa kapitałowa ma to do siebie, że spółkę może założyć nie tylko po to, by osiągała zysk, ale po to, by zajmowała się obsługą pozostałych spółek, np. prowadząc księgowość, zajmując się logistyką czy dystrybucją.

Celem nowelizacji kodeksu spółek handlowych jest więc wskazanie aspektu pozytywnego holdingu: że tworzenie pewnej grupy spółek może zwiększać bezpieczeństwo działalności grupy i jej członków, jej efektywność oraz konkurencyjność. W Polsce działanie w interesie grupy traktuje się często z góry jako działanie przestępcze, co jest nieporozumieniem.

W jaki sposób projektowane przepisy mają zmienić funkcjonowanie holdingów?

Uważam, że należy zdefiniować grupę kapitałową jako zgrupowanie spółek, w którym spółka-matka bezpośrednio lub pośrednio posiada ponad 50 proc. udziałów. To jest inna definicja od spółek dominujących i zależnych, gdzie są różne poziomy zależności – czy przez powiązania o charakterze udziałów w kapitale zakładowym, czy przez powiązania o charakterze personalnym. Tak szerokie ujęcie dominacji ma uzasadnienie negatywne, ponieważ chodzi o to, aby przeciwdziałać obchodzeniu zakazów, np. co do nabywania własnych akcji czy łączenia stanowisk.

Jakim celom służy regulacja zgrupowania spółek? Jaka będzie rola zarządu w spółkach kapitałowych? Czy będzie tylko wykonywał polecenia spółki-matki? Czy na zmianach nie stracą wierzyciele spółek? Czy przewiduje się dla nich specjalną ochronę? Jak chronieni będą mniejszościowi udziałowcy?

Resort pracy zaciska pasa

marzec 26, 2009

W ramach oszczędności budżetowych w ministerstwie pracy i polityki społecznej ograniczone zostaną wydatki administracyjne oraz w rezerwach celowych – poinformowała minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak.

Minister Fedak uczestniczyła w posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej. Zaproponowane przez Radę Ministrów 3 lutego br. oszczędności w resorcie pracy wynoszą 326 mln zł.

Minister zapewniła, że wszystkie wypłaty świadczeń społecznych, łącznie ze świadczeniami alimentacyjnymi będą realizowane planowo.

Lokaty strukturyzowane w ING Obecnie oferta ING Banku Śląskiego obejmuje 5 produktów strukturyzowanych – trzy w formie produktu ubezpieczeniowego oraz dwa w formie lokaty inwestycyjnej.

Ograniczenia dotyczą funkcjonowania urzędu ministra i jednostek podległych oraz dotacji dla PFRON. Zmniejszenia wydatków dotyczyły głównie zakupu różnych usług, podróży służbowych, wydatków na ekspertyzy i tłumaczenia. Ograniczeniu uległy również wydatki na szkolenia pracowników.

Różdżkarstwo, astrologia, żyły wodne i lewitacja – o tym mają się uczyć licealiści na lekcjach przyrody. O szczegółach pisze “Rzeczpospolita”.

Nowa podstawa programowa, która do szkół ma wejść za trzy lata i już budzi liczne kontrowersje. Buntują się głównie naukowcy, którzy nie rozumieją, w jakim celu uczeń ma zgłębiać tajniki bioenergoterapii, czy “unoszenia się ascetów nad ziemią”. W zamian – w liście do minister edukacji – fizycy z Uniwersytetu Warszawskiego proponują np. zajęcia z logiki – pisze “Rz”.

Lokata Szczerozłotowa w Banku BGŻ Do oferty Banku BGŻ została wprowadzona nowa trzymiesięczna lokata terminowa – Lokata Szczerozłotowa. Jej oprocentowanie, niezależnie od zdeponowanej kwoty, wynosi aż 6,7 proc. w skali roku.

Ministerstwo tłumaczy jednak, że z tematyką bioenergoterapii uczniowie mogą się spotkać w codziennym życiu. Dobrze, by wiedzieli coś na ten temat.

“Szkoła nie może odwracać się od zagadnień, które uczniowie spotykają w życiu – wyjaśnia w rozmowie z “Rzeczpospolitą” wiceminister edukacji Zbigniew Marciniak.
Tłumaczy on, że nauczyciele nie będą upowszechniać “tajemnej wiedzy”, a wręcz przeciwnie – przekonywać, że np. astrologia jest “nic niewarta z punktu widzenia naukowego”.

Elżbieta Zawistowska, nauczycielka fizyki z Liceum im. Staszica w Warszawie twierdzi jednak, że omawianie takich zagadnień na lekcjach nie ma sensu, bo nie mają one dostatecznych podstaw naukowych.

W ubiegłym tygodniu naukowcy opublikowali list otwarty jako reakcję na opublikowanie przez Urząd Pracy (podległy Ministerstwu Pracy i Polityki Społecznej) dokumentu “Klasyfikacja zawodów i specjalności”. W dokumencie tym obok takich profesji jak architekt, adwokat, matematyk czy urzędnik pojawiają się astrolog, wróżbita, bioenergoterapeuta, refleksolog czy radiesteta.

Ministerstwo Pracy nie wycofało się jednak ze swojego pomysłu. – Nie wykluczymy wróżki z listy zawodów; jest zawód naukowca, jest i wróżki – wyjaśniła rzeczniczka ministerstwa Bożena Diaby.

Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), informujący z wyprzedzeniem o zmianach w wielkości zatrudnienia i o stopie bezrobocia, w lutym po raz kolejny z rzędu wzrósł, co oznacza zagrożenie wzrostem bezrobocia – podał instytut BIEC.

Zmiana oprocentowania lokat w AIG Banku Oprocentowanie lokaty półrocznej Zysk+ wynosi obecnie 6% niezależnie od zdeponowanych wkładów. Również 6% zarobimy na lokacie rocznej, jeśli zainwestujemy 10 000 zł.

Co więcej, Wskaźnik rośnie coraz szybciej. Oznacza to ustawiczne pogarszanie się perspektyw rozwoju sytuacji na rynku pracy. Przewidujemy, że negatywne zmiany będą się nasilały, co znajdzie swój wyraz w stosunkowo szybkim spadku zatrudnienia i wzroście stopy bezrobocia w nadchodzących miesiącach – napisano w komentarzu.

Znaczna o tej porze roku skala zwolnień z powodu sezonowych przestojów firm jedynie w jednej trzeciej przyczyniła się do tego wzrostu – napisano.

“Gazeta Wyborcza” donosi, że rząd po raz pierwszy zamierza pomóc firmom tak, by nie musiały zwalniać ludzi. Chce płacić pracownikowi połowę pensji minimalnej, gdy firma stanie z powodu kryzysu. Drugą połowę ma dorzucić pracodawca.

Lokata db Trio Deutsche Bank
PBC S.A. Deutsche Bank PBC wprowadza do oferty nowy, innowacyjny produkt depozytowy – lokatę db Trio, stanowiącą połączenie trzech lokat terminowych o okresach 1, 6 oraz 12 miesięcy w ramach jednego produktu.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Michał Boni mówi “Gazecie Wyborczej”, że dzięki tak zwanemu urlopowi postojowemu przedsiębiorstwo nie musiałoby zwalniać pracowników ani wysyłać ich na urlopy bezpłatne.

Wypłacałoby im miesięcznie równowartość płacy minimalnej – 1276 zł, a połowę z tego dawałoby państwo. W rezultacie pracownik dostawałby dwa razy więcej niż zasiłek dla bezrobotnych, który wynosi dziś 662 zł. Boni dodaje, że pieniądze wypłacałby Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Dopłat do “postojowego” od dawna domagali się związkowcy i pracodawcy, którzy nie oglądając się na rząd, zaczęli szykować wspólny pakiet antykryzysowy. 4 marca chcą go przedstawić Donaldowi Tuskowi.

Pracodawcy i związkowcy proponują, by skorzystały tylko te firmy dotknięte kryzysem, które do 30 czerwca 2008 r. były w dobrej kondycji, a potem nagle sprzedaż czy zamówienia spadły im o co najmniej 30 proc.

Ochrona przed zwolnieniem przyznana podwładnym, którzy rezygnują z urlopu wychowawczego w celu kontynuowania pracy w mniejszym wymiarze, nie na wiele się zdaje. Możemy bowiem rozstać się z nimi w trakcie redukcji grupowych.

Lokata Dobra Energia z BRE Bankiem BRE Bank wraz z mBankiem i MulitBankiem po raz pierwszy uruchomił wspólną subskrypcję lokaty inwestycyjnej dla wszystkich swoich Klientów.

Obowiązujący od 1 stycznia 2009 r. art. 1868 kodeksu pracy wprowadziła jego nowelizacja z 6 grudnia 2008 r. (DzU nr 237, poz. 1654). Po to, aby umożliwić młodym rodzicom pogodzenie wychowywania potomstwa z pracą zawodową, choć nie w pełnym wymiarze. Wniosek o obniżenie etatu (do połówki) może złożyć pracownik uprawniony do urlopu wychowawczego (art. 1867 k.p.). W tym czasie pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę.

Ale ochrona taka trwa tylko okresowo, od dnia złożenia wniosku do czasu powrotu do nieobniżonego wymiaru, ale nie dłużej niż przez 12 miesięcy. Ponadto nie jest bezwzględna. Na taki parasol mogą liczyć tylko podwładni tego pracodawcy, który rozstaje się z pracownikami na podstawie kodeksu pracy. Ochrona nie działa natomiast w pełni przy zwolnieniach grupowych. Te bowiem w dużej firmie przeprowadza się według ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (DzU nr 90, poz. 844 ze zm., dalej ustawa o zwolnieniach). To oznacza, że obowiązują wtedy te przepisy szczególne. Stosuje się więc nadzwyczajny tryb i szczególne zasady ochrony niektórych pracowników. Podobnie z dobrodziejstwa przepisu kodeksowego nie skorzysta pracownik firmy, która jest w likwidacji lub upadłości, oraz ten, który naraził się na dyscyplinarkę.

W trybie masowym…

Art. 5 ustawy o zwolnieniach wskazuje osoby, którym szef nie wręczy wypowiedzenia definitywnego w trybie masowym. Dopuszczalne jest wtedy jedynie wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy i płacy (tzw. wypowiedzenie zmieniające). Na tej liście nie ma jednak osób przebywających na urlopach wychowawczych ani tych uprawnionych do takiego urlopu, które korzystają z obniżonego o połowę wymiaru pracy. Oznacza to, że nie są chronione przed redukcją w trybie grupowym. To prawdopodobnie niedopatrzenie ustawodawcy, któremu zależało na promowaniu takich osób, które zdecydowały się na powrót do firmy i zarabianie połowy tego co wcześniej, kosztem zmniejszonej ilości godzin poświęconych na wychowanie dziecka.

…i w indywidualnym za zgodą związku

Gdy pracodawca zatrudniający co najmniej 20 pracowników rozstaje się nawet z jedną osobą z przyczyn leżących po stronie firmy (czyli nie są to zwolnienia masowe), także stosuje tę ustawę. Przy trybie indywidualnym podobny – co przy grupowym – krąg zatrudnionych nie straci posad. Wypowiedzenie definitywne wolno jednak wręczyć nawet szczególnie chronionym osobom według tej ustawy i kodeksu pracy (w tym uprawnionym do urlopu wychowawczego z połówką etatu), bo wobec nich dopuszczalne są zwolnienia w trybie grupowym (nie ma ich na liście w art. 5 ust. 5 ustawy o zwolnieniach). Ale musi być spełniony dodatkowy warunek: nie sprzeciwi się temu związek zawodowy w ciągu 14 dni od otrzymania zawiadomienia o zamierzonym wypowiedzeniu. Jeśli organizacja sprzeciwi się, szef ma związane ręce i pracownik z połową etatu uprawniony do wychowawczego zachowa posadę.

Upadłość i dyscyplinarka

Ostatnia nowelizacja, która wprowadziła art. 1868 k.p., zmieniła też art. 7 ustawy o zwolnieniach (art. 6 nowelizacji). To oznacza, że przy ogłoszeniu upadłości i likwidacji pracodawcy nie stosuje się kodeksowych wyłączeń ochrony. W takiej sytuacji firma może rozstać się także m.in. z pracownikiem, który złożył wniosek o obniżenie wymiaru etatu w celu pogodzenia wychowania dziecka z pracą zawodową. Takiej osobie wolno też wręczyć dyscyplinarkę, jeśli zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Przykład

W połowie stycznia pani Joanna po urlopie macierzyńskim wróciła do firmy na obniżony etat. Od marca jej pracodawca – duże wydawnictwo – przeprowadza zwolnienia grupowe i w trybie masowym będzie mógł rozstać się z panią Joanną. Nie byłoby także przeszkód, aby pozbawić ją posady, gdyby dochodziło do likwidacji lub upadłości tej firmy. Natomiast wypowiedzenie stosunku pracy przy zwolnieniach w trybie indywidualnym będzie zależeć od tego, czy zgodzi się na to związek zawodowy.

Rodzice uchylający się od płacenia alimentów będą mieć kłopoty z uzyskaniem kredytu. Informacja o ich zaległościach trafia do Krajowego Rejestru Dłużników.

Jeżeli zaległość przekroczy 6 miesięcy, wójt, burmistrz lub prezydent miasta ma obowiązek przekazania informacji o dłużniku do jednego z biur informacji gospodarczych.

- “Do rejestru dłużników zgłosiliśmy już ponad 100 rodziców, którzy mają zaległości w płaceniu alimentów, za okres, kiedy była wypłacana zaliczka alimentacyjna – mówi dla “Gazety Prawnej” Grzegorz Gąsiorek z Wydziału Spraw Społecznych i Promocji Zdrowia Urzędu Miasta w Inowrocławiu.

Lokata strukturyzowana Texas w MultiBanku Lokata Inwestycyjna Texas to kolejny obok Dobrej Energii produkt strukturyzowany dostępny obecnie dla Klientów MultiBanku. Instrumentem bazowym jest kurs USD/PLN.

Nowa ustawa nie podoba się pracownikom ośrodka pomocy społecznej, ponieważ nałożyła na ośrodki więcej pracy związanej z obsługą dłużników alimentacyjnych.

- “Musieliśmy wyrobić dla naszych pracowników certyfikaty zezwalające im na dostęp do dokumentów zawierających dane osobowe dłużników, np. do ich oświadczeń majątkowych. Podobne certyfikaty muszą też posiadać pracownicy przeprowadzający wywiady alimentacyjne” – tłumaczy dla “Gazety Prawnej” Anna Kwaśniewska, zastępca dyrektora MOPR w Koninie.

Od marca zniknie dziewięć z osiemnastu regionalnych wydań dziennika “Polska”. Zarząd Polskapresse – wydawcy dziennika – poinformował , że w związku z kryzysem na rynku wydawniczym reorganizuje działalność, a likwidowane tytuły będą się ukazywać w internecie.

Lokata strukturyzowana Zyskaj z Frankiem mBank proponuje Klientom lokatę strukturyzowaną opartą na kursie CHF/PLN, dzięki której można zbilansować wysokość raty kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich.

W papierowym wydaniu znikną: “Polska Białystok”, “Polska Gazeta Opolska”, “Polska Kielce”, “Polska Koszalin”, “Polska Kujawy”, “Polska Lubuskie”, “Polska Olsztyn”, “Polska Rzeszów”, “Polska Szczecin”.

Ponadto zamknięte zostaną tygodniki mazowieckie “Nasze Miasto”. Zarząd Polskapresse zapowiada, że likwidacja tytułów pociągnie za sobą redukcję zatrudnienia na Mazowszu, w Opolu, w Lubuskiem oraz w Warszawie.

- Finansowanie projektów, które nie dają szans na osiągnięcie rentowności w perspektywie tego i przyszłego roku, jest obarczone ogromnym ryzykiem. Jednocześnie obserwowany jest wyjątkowo stabilny mimo kryzysu rozwój przedsięwzięć internetowych – argumentuje Polskapresse w oficjalnym komunikacie.

Zarząd Polskapresse podkreśla ponadto, że “ponoszenie dodatkowych wydatków związanych z funkcjonowaniem ‘Polski’ w obecnej formule w obliczu pogarszającej się sytuacji gospodarczej w kraju nie leży w interesie spółki”.

Według danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy zamykane tytuły “Polski” miały w grudniu 2008 r. najgorsze wyniki sprzedaży spośród wszystkich tytułów projektu. Wszystkie likwidowane gazety notowały sprzedaż ogółem (w kioskach i prenumeracie) poniżej dwóch tysięcy egzemplarzy. Najgorzej sprzedawały się: “Polska Koszalin” (552 egzemplarze), “Polska Olsztyn” (622), “Polska Białystok” (690), “Polska Kielce” (821).

Ogólnopolski dziennik wydawnictwa Polskapresse wystartował w połowie października 2007 roku. Powstał na bazie sześciu tytułów lokalnych należących do tego wydawcy, z logo londyńskiego “The Times” w winiecie. W regionach, gdzie Polskapresse nie miała dotychczas swoich pism, uruchomiono lokalne mutacje ogólnopolskiego pisma – i to głównie one są teraz likwidowane.

Pismo zapowiadanej walki o prymat wśród dzienników nigdy nie podjęło, ulegając zarówno tabloidowi “Fakt”, jak i opiniotwórczej “Gazecie Wyborczej”.
Kryzys projektu już po pół roku jego istnienia wieszczył “Puls Biznesu”, wywołując kategoryczną reakcję wydawcy Polskapresse.